Branża odszkodowań za różnego rodzaju wypadki, w ostatnich latach rozwija się w zastraszającym tempie. Powstają setki instytucji, które reklamują się jako najlepsze firmy, które są w stanie uzyskać dla swojego klienta każde odszkodowanie za dowolny wypadek.
Czasem jednak, ludzie z branży działają na granicy prawa. Zamiast się reklamować docierają w sobie tylko znany sposób do ofiar wypadków i proponują załatwienie odszkodowania. Taka wizytę przeżył mój kolega. Miał dość poważny wypadek przy pracy. Wyleciał z okna na drugim piętrze. Na szczęście pozytywnie nastawiony do sprawy śmiał się, że można to określić jako wypadek rolniczy, ponieważ spadł na przyczepę ciągnika rolniczego. Gdy połamany leżał na szpitalnym łóżku odwiedził go przedstawiciel takiej firmy z ofertą. Kolega nie miał na tyle siły, żeby go wygonić, ale uprzejmie mu podziękował.
Zastanawialiśmy się wspólnie jak firma dotarła do kolegi? Doszliśmy do wniosku, że ktoś ze szpitala musiał maczać w tym palce. A to już jest działanie poniżej granicy uczciwości. Szkoda tylko, że z krzywda dla ofiar wypadków, bo z pewnością, nie chcą się czuć jak obiekty do uzyskiwania prowizji. Ale czy przedstawiciele firm zajmujących się tą branżą kiedykolwiek to zrozumieją?